Można powiedzieć, że utknęłam między młotem a kowadłem. Wszystko zaczęło się, kiedy to około dwa, może trzy tygodnie temu bardzo mocno pokłóciłam się z moim chłopakiem. Uprzednio zdawało mi się- w praktyce rzecz biorąc byłam pewna, że to w chwili obecnej ten, z którym chciałabym być już do końca. Po tej kłótni zaczęłam się gorączkowo zastanawiać, czy to wszystko ogólnie rzecz ujmując ma sens, czy chcę się w to pakować, mimo uwagi. TO pytanie pozostało bez odpowiedzi, ponieważ nie potrafiłam od tak przestać go kochać, natomiast bez ustanku ” chodziły” za mną uwagi. Sugestie porażające i przygnębiające, sugestie, które praktycznie doszczętnie zajmowały i rujnowały mój czas. Nie mogłam spać. Byłam ogarnięta myśleniem o przeszłości i przeszłości. Pewnie zastanawiasz się, dlaczego aż tak bardzo przeżyłam tą kłótnie. Otóż jeszcze nigdy tak źle się nie poczułam i nie usłyszałam tylu niemiłych słów. Kiedy ktoś kieruje przeciw Ci złe słowa, oskarżające, niemniej jednak nie jest dla Ciebie osobą ważną- nie obchodzi Cie to. Jednakże kiedy choćby ciut krzywdzące słowa mówi osoba, na której bardzo Ci zależy- prawie każde wręcz najdelikatniejsze złe słowo wpływa na Ciebie bardzo mocno. Tak teraz stało się ze mną, wyłącznie, że ja usłyszałam bardzo wiele krzywdzących i przykrych słów. Dowiedziałam się, jak częściej wyglądam w jego oczach, co on czuje i jakie ma sugestie. Płakałam wówczas. To wtedy aktualnie runął mój doskonały świat a na jego miejsce przyszedł czarny, bezsensowny i ponury. silosyzbozowe.pl. Wszystko zaczęłam obarczać czarnym, złym i koszmarnym scenariuszem, pewna, że już nic, nigdy nie będzie należycie i tak jak powinno być. Jednakże nie potrafiłam przestać go kochać, pomimo, że zranił mnie tak dogłębnie. Bez wątpienia przeprosił mnie, za wszystko, co wtedy powiedział, jednakże nie da się wybaczyć i zapomnieć, po usłyszeniu jednego przepraszam…